Strona główna
Samoleczenie poszczególnych organów

Samoleczenie poszczególnych organów

17/02/2017

Czy nasze serce może się samo naprawić?

Tak, ale pod jednym warunkiem: musimy unikać stresu. Wzrost produkcji adrenaliny powoduje bowiem wzrost ciśnienia krwi i przyspieszenie akcji serca. Ponadto obniża on poziom tzw. immunoglobulin A (IgA), które stanowią pierwszą linię obrony układu odpornościowego przed infekcjami. Trzyminutowe ćwiczenie oddechowe, podczas którego powoli wdycha się powietrze nosem, a wydycha ustami, wprowadza mózg w stan odprężenia i ogranicza produkcję adrenaliny.

Podatne na stres

Nasze serce jest bardzo wrażliwe na stres. Powoduje on m.in. wytwarzanie białka CRP, które może przyczyniać się do powstawania chorób tego narządu.

Złamane serce

Zawał serca, który nie jest zawałem. Tak zwany zespół | złamanego serca prowadzi do nieprawidłowego działania mięśnia sercowego. Możliwy powód: stres.

Miłość leczy

Badania serca przeprowadzone na Uniwersytecie Yale potwierdzają, że ludzie, którzy czują się kochani i otoczeni opieką, mają mniej zwapnień w tętnicach wieńcowych, a więc rzadziej cierpią na miażdżycę niż ludzie, którzy czują się niekochani.

Czy można zaprogramować mózg na wyzdrowienie?

Pod wpływem stresu liczba i aktywność komórek obronnych zmniejsza się - komunikacja pomiędzy mózgiem i układem immunologicznym zostaje zaburzona. Środek zaradczy: medytacja. W ciągu 10 minut jej trwania produkcja komórek odpornościowych rośnie nawet o 30 procent! Jednocześnie badane osoby medytujące miały aż o 50 procent zwiększoną aktywność w płacie czołowym lewej półkuli mózgowej, gdzie umiejscowiony jest ośrodek dobrego nastroju. - Nasze badania pokazują, że już krótka medytacja ma pozytywny wpływ na mózg i układ odpornościowy - wyjaśnia amerykański badacz Richard Davidson z Uniwersytetu Wisconsin.

Efekt placebo

Podane jako środek przeciwbólowy placebo (specyfik nie mający wartości farmakologicznej, np. tabletka cukru) aktywuje układ immunologiczny i uruchamia produkcję peptydów opioidowych, które ograniczają odczuwanie bólu. Silne oczekiwanie, że lek okaże się pomocny, zmienia zatem chemię mózgu - i naprawdę pomaga.

Jak przyjaciele wzmacniają nasz układ odpornościowy?

Siły obronne są tym efektywniejsze, im więcej relacji społecznych ma człowiek. Amerykańscy naukowcy zarazili 276 ochotników wirusem kataru. Każdy z uczestników badania został zainfekowany, jednak nie wszyscy zachorowali. Osoby, które w ciągu dwóch tygodni co najmniej 6 razy kontaktowały się z innymi ludźmi, miały objawy kataru cztery razy rzadziej niż te, które w tym czasie poprzestawały na maksymalnie 3 kontaktach. Doktor Dean Ornish, autor książki Miłość i przetrwanie, mówi: - Więzi międzyludzkie maja większy wpływ na jakość naszego życia i jego oczekiwaną długość niż dieta, palenie papierosów, sport, obciążenia genetyczne, leki lub operacje.

Reakcja na stres

Komórki tuczne (mastocyty; na zdjęciu) wywołują lokalny stan zapalny w organizmie. Operacja ta może być wyzwalana przez komórki nerwowe jako reakcja organizmu na stres, np. samotność.

Granulocyt

Granulocyt kwasochłonny, jedna z białych krwinek, w przekroju poprzecznym. Komórki tego typu specjalizują się w niszczeniu intruzów.

Kod liczbowy

Podczas infekcji lekarze oznaczają liczbę białych krwinek. Norma wynosi od 4000 do 10 000 na milimetr sześcienny krwi. Wszelkie niższe wyniki sugerują infekcję wirusowa. Wartości wyższe wskazuję natomiast na zakażenie bakteryjne.

Samotni i chorzy

Według badań osoby żyjące w izolacji społecznej mają we krwi podwyższony poziom markera stanu zapalnego, interleukiny 6, i częściej chorują.

Czy można pokonać raka za pomocą myśli?

Spontaniczna remisja to rodzaj samoleczenia, podczas którego nawet najcięższe przypadki raka wycofują się niemalże samoistnie. Stoi za tym zjawisko apoptozy - zaprogramowanej śmierci komórek. Każda komórka, ciała ma wbudowany program samobójczy. Jeśli zestarzeje się lub zachoruje, jest on uruchamiany i komórka ulega samozagładzie. Komórki rakowe dzielą się jednak w sposób niepohamowany, a mechanizm autodestrukcji jest w nich wyłączony. Szczegółowe wizualizacje, jak np. wyobrażanie sobie, że komórki odpornościowe to statki kosmiczne, które pokonują komórki rakowe, mogą spowodować, że program apoptozy komórek nowotworowych zostanie ponownie włączony. Silna wiara pacjenta w swoje wyzdrowienie ma tu decydujące znaczenie.

Wewnętrzny wróg

Dlaczego układ odpornościowy z reguły nie staje do walki z nowotworami? Ponieważ są to nieprawidłowo rozwijające się. ale własne komórki ciała, a takie standardowo nie są atakowane. Inny problem: guzy nowotworowe, w przeciwieństwie do większości mikroorganizmów, rzadko wywołują reakcje zapalne. W wyniku tego układ immunologiczny nie otrzymuje sygnałów „intruz” czy „choroba", niezbędnych do uruchomienia reakcji obronnej.

Osłabiona obrona

Jednymi rodzajów terapii przeciw-nowotworowej jest podawanie substancji immunosupresyjnych. Mają one zahamować podział komórek, osłabiają przy tym jednak siły obronne.

Jak aktywować uzdrawiające komórki?

Żaden inny organ nie wpływa na proces samoleczenia tak bezpośrednio, jak jelito. To tutaj znajduje się ok. 80 proc. naszych komórek obronnych. Podrażnienie jelita oddziałuje nie tylko na zdrowie, ale także na psychikę. Korzystny wpływ na ten narząd mają ćwiczenia relaksacyjne, jak np. joga czy tai-chi. Nasze wewnętrzne procesy samoleczenia można aktywować nie tylko na poziomie umysłowym, lecz również cielesnym. Bardzo ważnym elementem wspierającym działanie układu odpornościowego jest ruch. Uprawianie sportu (choćby 30 minut dziennie pływania, jazdy na rowerze, gimnastyki, spacerowania itd.) zmniejsza podatność na infekcje nawet o 40 procent!

Czy w naszych ciałach działają tajemniczy uzdrowiciele?

Poszukując środków zwalczających czynniki chorobotwórcze, naukowcy z Wyższej Szkoły Medycznej w Hanowerze odkryli coś niespodziewanego: niepozorne komórki węzłów chłonnych jelita wytwarzają niezbędny do życia kwas retinowy, aktywujący komórki obronne. Mimo że układ limfatyczny rozgałęzia się na całe nasze ciało, równolegle do układu krążenia, ma dla naukowców wciąż wiele tajemnic. Pewne jest to, że odpowiedni przepływ limfy jest warunkiem skutecznego działania systemu obronnego ciała. Układ odpornościowy potrzebuje zatem silnego układu limfatycznego. Można go dość łatwo wspierać: należy pić właściwą ilość płynów i zażywać dużo ruchu.

System kanałów

Bez układu limfatycznego człowiek by po prostu pękł. Stanowi on dla ciała swego rodzaju system kanałów odwadniających. Naczynia limfatyczne transportują wszystkie te substancje, które gromadzą się w tkankach - każdego dnia około 2 litrów.

Jak zadbać o wzmocnienie komórek odpornościowych?

Poszukując środka odpowiedzialnego za zwiększenie produkcji komórek obronnych w trakcie szturmu wirusów i bakterii, naukowcy natrafili na długo niedoceniany minerał: magnez. Badacze z Uniwersytetu w Monachium wykazali, że ponad dwie trzecie badanych ze słabym układem odpornościowym cierpiało na ostry niedobór magnezu. Problem w tym, że w naszej żywności jest go coraz mniej, bowiem zawartość magnezu w glebie spadła w ciągu ostatnich 60 lat o 75 procent. Jest on jednak niezbędny do sprawnego działania układu immunologicznego. Jeśli będzie go w organizmie za mało, to także witamina C nie będzie wydalana z organizmu niewykorzystana. Naukowcy zalecają przyjmowanie 250-400 mg magnezu dziennie.

Zabójca odporności

Ulubionym celem ataku wirusa HIV są ważne składniki układu odpornościowego: komórki żerne i limfocyty T. Wirus namnaża się w nich miliony razy i w końcu je zabija. W przypadku zaawansowanej infekcji wirusem HIV ciało staje się bezbronne wobec zarazków.