Strona główna
Czy święta wojna zakończyła się pokojem?

Czy święta wojna zakończyła się pokojem?

21/03/2017

Wraku 1189 angielski król zbiera swoją armię, składającą się z rycerzy, najemników i fanatyków religijnych, na III krucjatę. Ma ona wreszcie przynieść rozstrzygnięcie: wydrzeć nie tylko Jerozolimę, ale i całą Ziemię Świętą spod rządów islamskich władców. Wyprawy krzyżowe pochłonęły do tej pory setki tysięcy istnień ludzkich. Efekt jest taki, że chrześcijańscy żołnierze utrzymują w Palestynie jedno warowne miasto, reszta znajduje się w rękach muzułmanów. Tym razem jednak sprawy wyglądają inaczej: rycerze są dobrze zorganizowani, mają odpowiednio dużo pieniędzy i imponujące machiny oblężnicze. Po chaosie wcześniejszych krucjat nie został nawet ślad. Głównodowodzący, brytyjski król Ryszard Lwie Serce, uchodzi za mądrego stratega. Wraz z wojskiem płynie przez | Cypr do Palestyny. Ważny : port Akka zoil staje zdobyty i po intensywnym oblężeniu. Królowi na drodze staje sułtan Saladyn, który zjednoczył pod swymi rządami większość krain Bliskiego Wschodu. Co prawda krzyżowcom udaje się, dzięki osłonie floty, utrzymać na wybrzeżu - ciągle dochodzi tu do pojedynczych starć - ale Jerozolima jest daleko, a opór silny. Rycerze są bezradni. Wyruszenie całą armią na Jerozolimę byłoby samobójstwem.

Im dłużej krzyżowcy znoszą trudy wyprawy, tym bardziej zmienia się ich postrzeganie wroga. Zdumiewa ich, że podczas krwawej wojny religijnej Saladyn wykazuje się uczciwością i humanitaryzmem w stosunku do najeźdźcy. Kiedy w bitwie pod Arsuf Ryszard Lwie Serce traci konia, Saladyn wysyła mu dwa rumaki. W przerwach między walkami muzułmanie i chrześcijanie zapraszają się na święta i polowania. Czy to wynik militarnej beznadziejności sytuacji, czy może wyrozumiałości dla innowierców? Czy między przywódcami obu armii zadzierzgnęła się nić przyjaźni? Tak czy inaczej Lwie Serce zamiast prowadzić wojnę, stawia na rokowania. Traktat podpisany w 1192 w Ramii pozwala nieuzbrojonym chrześcijanom swobodnie pielgrzymować do Jerozolimy i pozostawia w rękach krzyżowców nadmorskie twierdze. Pokój trwa kilkadziesiąt lat. Zostaje złamany nie przez muzułmanów, ale przez władcę Świętego Cesarstwa Rzymskiego, Fryderyka II. W 1228 roku jego wojska lądują w okolicy Akki, żeby rozpocząć na nowo chrześcijańsko--muzułmańską rzeź w imię Boga, która nie pierwszy i nie ostatni raz zniszczy kruchy pokój budowany na tym wyjątkowym skrawku ziemi.