Strona główna
Co łączy Tutenchamona i Howarda Cartera?

Co łączy Tutenchamona i Howarda Cartera?

26/02/2017

Jeden był księciem, którego ojciec popadł w niełaskę, drugi zaś synem czeskiego imigranta z Londynu. Ich drogi życiowe rozdziela 3200 lat, a jednak łączą się one, tworząc legendę. Jest to baśniowa wręcz historia nikomu wcześniej nieznanego zapaleńca, który sprawił, że zmarły tysiące lat wcześniej i zapomniany faraon stał się światową sensacją. Ma ona swój początek pod koniec XIX wieku na egipskiej pustyni.

Dwóch mężczyzn, dwa losy. Howard Carter był utalentowanym archeologiem hobbystą, którego zamiłowanie do starożytnych kultur zrodziło się, kiedy w roku 1891, mając 17 lat, po raz pierwszy pojechał do Egiptu jako rysownik z ramienia Egypt Exploration Funds. Tutenchamon był mało znaczącym faraonem XVIII dynastii, który jako dziecko wstąpił na tron i niedługo później umarł.

W XIX wieku, ogarniętym prawdziwą manią na punkcie Egiptu, setki archeologów poszukują wielkiego znaleziska, ale Tutenchamonem nikt się nie interesuje. Niewielu badaczy wie o nim coś więcej oprócz tego, jak miał na imię. Również Carter zafascynowany jest Egiptem i marzy o tym, by w piaskach pustyni dokonać sensacyjnego odkrycia. Młody Brytyjczyk nie posiada jednak ani tytułu szlacheckiego, ani stopnia naukowego, ani - co najważniejsze - pieniędzy. Nie ma więc szans na zdobycie licencji potrzebnej do prowadzenia większych wykopalisk. Carter jest jednak uparty. W archiwach żmudnie szuka informacji, które mogłyby mu wskazać, gdzie należy rozpocząć wykopaliska, i trafia na ślad Tutenchamona. Był to zagadkowy faraon - syn obrazoburczego Echnatona. Gdy Tutenchamon umarł, nie ukończywszy 20 lat, nikt nie wzniósł na jego cześć piramidy, a zachowane informacje o miejscu jego pochówku okazały się niezwykle skąpe. Ale Carter stawia właśnie na niego. Czekając na swoją szansę, Brytyjczyk pracuje jako przewodnik i akwarelista.

W1907 roku los uśmiecha się do ubogiego archeologa: Carter poznaje bogatego lorda Carnarvona, którego udaje mu się przekonać do sfinansowania swoich badań. W1915 roku rozpoczynają się prace w Dolinie Królów, lecz przez wiele lat piaski pustyni nie odsłaniają żadnej ze skrywanych tajemnic.

W roku 1921 rezerwy pieniężne Carnarvona są na wyczerpaniu. Lord grozi zaprzestaniem dalszego wsparcia finansowego. Carter żebrze o jeszcze jedną, ostatnią szansę - i otrzymuje ją. W desperacji rozpoczyna wtedy poszukiwania w miejscu, w którym szanse na znalezienie czegokolwiek są bardzo małe: w pustynnej dolinie, uznawanej przez ekspertów w dziedzinie prac wykopaliskowych za zbadaną.

4 listopada 1922 roku Howard odkopuje schody. Poniżej, za zamkniętymi przez ponad 3200 lat kamiennymi drzwiami odkrywa połyskującą złotem i kosztownościami kryptę Tu-tenchamona. Nikt przed nim nie dotarł do tego grobowca - ani inni badacze, ani rabusie. Ten grób faraona do dziś pozostaje jedynym, który nie został splądrowany przed odkryciem przez archeologów. To między innymi dlatego w ciągu kilku kolejnych tygodni Carter i Tutenchamon stają się światowej sławy gwiazdami historii.