Strona główna
Bitwa o księżyc między USA i ZSRR

Bitwa o księżyc między USA i ZSRR

23/03/2017

Do 12 kwietnia 1961 roku w życiu Wernhera von Brauna wszystko przebiega zgodnie z planem. Konstruktor rakiet zostawił swoją nazistowską przeszłość za sobą, a z uwagi na jego zasługi dla NASA nikt nie interesuje się już tym, że kiedyś konstruował broń rakietową dla III Rzeszy i kazał ją budować więźniom obozów koncentracyjnych. Od dziesięciu lat odnosi sukcesy, pracując dla amerykańskiej agencji kosmicznej NASA, w której pełną parą idą przygotowania do pierwszego załogowego lotu na orbitę Ziemi. Wernher von Braun liczy na to, że jeszcze tylko kilka dni i pierwszy człowiek poleci w kosmos. On natomiast, będąc szefem projektu NASA, przejdzie do historii jako ojciec podbojów przestrzeni okołoziemskiej.

Media w USA już świętują sukces amerykańskiej myśli technicznej, porównując von Brauna do Krzysztofa Kolumba - odkrywcy Nowego Świata. 12 kwietnia jak grom z jasnego nieba spada jednak na naukowca wiadomość, która niszczy marzenia jego i milionów Amerykanów. Radziecki kosmonauta Jurij Aleksiejewicz Gagarin, po 108 minutach na orbicie i pełnym okrążeniu Ziemi, ląduje na kazachstańskim stepie, zostając pierwszym zdobywcą przestrzeni kosmicznej. Związek Radziecki wygrał wyścig o odkrycie nowego świata, a Amerykanie do dzisiaj mówią o związanym z tym tzw. szoku Gagarina.

Jak jednak Sowietom udało się dokonać takiej wielkiej rzeczy? Jak to możliwe, że wyprzedzili NASA w badaniach nad rakietami kosmicznymi? Dopiero wiele lat później wyszło na jaw, że również Sowieci mieli w swoich szeregach geniusza, alter ego Wernhera von Brauna: Siergieja Pawłowicza Koralowa. Ten znakomity konstruktor opracował w ciągu dziesięciu lat system rakietowy, który umożliwił Związkowi Radzieckiemu wystrzelenie człowieka w kosmos kilkanaście dni przed Stanami Zjednoczonymi.

Obaj naukowcy nigdy się ze sobą nie spotkali, ale szczególnie przykre dla von Brauna musiało być to, że projekt Koralowa nie zostałby zrealizowany bez mimowolnej pomocy Niemca. Korolow już w 1945 roku udał się do radzieckiej kwatery głównej w Berlinie, żeby przestudiować opracowany przez von Brauna niemiecki program rakietowy i zwerbować jego byłych współpracowników.

Porażka w kosmicznym wyścigu wywołuje u von Brauna tylko krótkotrwały szok. W dalszej perspektywie działa na amerykańskie badania przestrzeni kosmicznej jak katalizator. Płyną kolejne miliardy dolarów, a NASA w żadnym razie się nie poddaje. Chce za wszelką cenę udowodnić, że sprawa Gagarina była tylko przypadkiem. Von Braun pracuje jak opętany i z jeszcze większą skrupulatnością. Osiem lat później, 21 lipca 1969 roku, skonstruowana przez niego rakieta Apollo ląduje na Księżycu. Neil Armstrong jako pierwszy człowiek stawia stopę na satelicie Ziemi. „Remis” - mógłby teraz powiedzieć von Braun do Koralowa. Ten drugi nie dożywa jednak tej znaczącej dla historii świata chwili. Umiera podczas operacji trzy lata przed startem amerykańskiej misji na Srebrny Glob.